Katechizm Rzymski o małżeństwie: (1) Znaczenie małżeństwa i hierarchia ważności.


marriage rosso

Ważność czyli znaczenie małżeństwa

We wprowadzającym rodziale Katechizm Rzymski od razu ukazuje właściwą hierarchię, skoro najważniejszy jest Bóg i dusza oraz życie wieczne, to dziewictwo lub celibat stoi wyżej od małżeństwa. I zawsze Kościół tak to widział i żadna złość tutaj nic nie pomoże.

„Czy małżeństwo jest zatem czymś niższym?”,

no niestety tak, bo koncentruje się na celu doczesnym, a nie na wiecznym. Ale nie każdy do celibatu jest powołany, podobnie jak i nie każdy do małżeństwa. Jednakże skoro św. Paweł pisze „wolałbym, żebyście wszyscy byli tacy jak ja”, to jest bezżenni, to żadna oaza rodzin ani posoborowe nauczanie tego nie zmieni. Po prostu akty małżeńskie wyzwalają konkupiscencję, a czystość ją osłabia. I dlatego stan zakonny jako taki jest wyższy od stanu małżeńskiego. Dlaczego ludzie mają takie problemy z uznaniem, że coś jest lepsze, a coś gorsze, o ile ich to dotyczy? Jednakże celibatariusze nie mają pomocy dodatkowego sakramentu, a małżonkowie mają. Więc jak Pan Bóg da zadanie, to da i krzyż, ale i pomoc. Więc nie ma co narzekać, bo każdy wybrał, co chciał.

Znaczenie niektórych wyrazów we współczesnej polszczyźnie:

przytomność – obecność

ważność – znaczenie

 

Dokument2(1)Dokument3(2)

 

Reklamy

7 thoughts on “Katechizm Rzymski o małżeństwie: (1) Znaczenie małżeństwa i hierarchia ważności.

  1. Mam wrażenie, że osoby żyjące w małżeństwie nie są w stanie do końca pojąć tej wyższości celibatu nad małżeństwem. Być może dopiero doświadczenie różnicy, czyli przeżycie zarówno małżeństwa jak i samotności pozwala zrozumieć w czym rzecz.

    Zastanawiam się też, czy „wyższość” to właściwe określenie. Chodzi chyba o to, że żyjąc w celibacie łatwiej jest żyć duchem. Ale przecież małżeństwo jest, jak Państwo sami piszecie, zadaniem i ma wsparcie sakramentalne. A więc jest raczej równorzędne. Przecież gdyby nie rodziły się dzieci, to ludzi ubywałoby.
    Być może znowu nie do końca rozumiem „co autor ma na myśli”.

    Tak sobie jeszcze myślę, że dawniej, kiedy to rodzice wybierali małżonków dla dzieci, też było łatwiej, ponieważ te gloryfikowane teraz uczucia nie dominowały i zapewne w dużym stopniu małżeństwa ograniczały się do prokreacji a nie podsycały swojego życia erotycznego utrudniającego kontakt duszy z Bogiem.

    Lubię to

  2. @ okiemmatki

    No, niestety, ale wyższe, nie równorzędne. Dlaczego? Bo seks, także w małżeństwie, wyzwala konkupiscencję, która zaciemnia odbiór duchowy. I dlatego istnieje stan wdów lub wdowców, którzy przeżywają to jedno po drugim.

    Por. https://wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/2016/01/28/kard-bona-o-rozpoznawaniu-duchow-25-duch-bozy-odwodzi-od-zmyslowosci/

    Właśnie skończyliśmy redakcję tłumaczenia na niemiecki bardzo dobrego artykułu będącego krytyką ‚Teologii ciała” Jana Pawła II pióra Don Pietro Leone. Jeżeli zna Pani angielski, proszę przeczytać, a znajdzie Pani tam odpowiedzi na wszystkie zadane pytania. http://rorate-caeli.blogspot.com/2015/01/theology-of-body-explained-traditional.html

    Zbieramy się do własnej krytyki tejże nieszczęsnej „Teologii ciała” , na której buduje Amoris laetitia, ale nie jesteśmy w stanie robić wszystkiego.

    No niestety w przeciwieństwie do naszych polskich czytelników, na niemieckim blogu znalazł się ktoś, kto
    a) przetłumaczył,
    b) raczej dobrze,
    c) za darmo
    d) na czas
    e) i chce tłumaczyć więcej względnie już to robi i dobrze.

    A chodziaż polskich czytelników mamy więcej, to nie „lubimy robić, lubimy się wozić”. I nawet nasza cała nieudolna manipulacja, że niemieckojęzyczni czytelnicy ‚lepsi” nic nie daje, bo i tak nikt nie chce z angielskiego tłumaczyć. No trudno, tracimy przez to wszyscy.

    Ale proszę poczekać, aż ukończymy krytykę AL i nie padniemy, to zrekapitulujemy ten artykuł i go teologicznie pogłębimy. Więc cierpliwości, albo niech Pani przetłumaczy, jeżeli zna Pani na tyle angielski. Jest tego 20 stron, językowo nie jest aż tak wymagający, a redakcja pomoże, podpowie i zredaguje, ale jeszcze tego samodzielnie tłumaczyć nie będzie.

    Lubię to

    1. Z przyjemnością przetłumaczyłabym gdybym znała dobrze angielski. Już dawno sama zaproponowałabym pomoc. Ale moja znajomość angielskiego samej nie pozwala mi zrozumieć dobrze tekstów. Być może w niedługim czasie zacznę się ponownie uczyć. Wtedy zgłoszę się na ochotnika. Chyba, że redakcja chce ocenić próbkę mojego tłumaczenia? Zastanowię się czy to w ogóle będzie nadawało się do pokazania. Jeśli się odważę, to wyślę na pocztę. 🙂

      Lubię to

      1. @okiemmatki

        Prosimy przysłać, obejrzymy.

        Ale lektura tego tekstu Don Pietro Leone uświadamia naprawdę w dosyć przerażający sposób, a przecież autor nie jest tendencyjny i stawia punkt nad i, jak bardzo posoborowe nauczanie Magisterium, bo przecież te wypowiedzi były wypowiedziami magisterialnymi, chociaż nie nieomylnymi papieża, odeszło od tego, co katolickie. Nam wszystkim uświadomią to wypisy z Katechizmu Trydenckiego.

        Teologia małżeństwa Jana Pawła II jest niestety gnostycka i heterodoksyjna, twierdzimy to z całą odpowiedzialnością za słowo.

        Jeżeli katolicką jest nauka zawarta w Katechizmie Rzymskim, to „Teologia ciała” JP2 niestety katolicka nie jest.

        Oj, dolo ..dolo …jest dokładnie tak jak w „Króliczej norze”.

        Lubię to

      2. Staram się być otwarta na uwagi dotyczące tego posoborowego nauczania, sama widzę wiele wad nie mając nawet porównania z nauczaniem przedsoborowym, o którym główniej tutaj się dowiaduję.

        Przyznam się jednak, że szczególnie trudno przychodzi mi to w stosunku do Jana Pawła II.
        On mnie ewidentnie inspirował i wydawało mi się, że każde jego słowo ma ogromna wartość. Dlatego będę bardzo surowym krytykiem tego, co o jego nauczaniu przeczytam. Podważanie jego autorytetu jest dla mnie bardzo bolesne.

        Ja go widzę takim:

        Polubione przez 2 ludzi

      3. No niestety, dla nas to jest też bolesne. I dlatego się w tym względzie hamujemy, bo wiemy, że dla niektórych świat się może załamać i nie będzie już dla nich nic świętego.

        Ale jak w tym Matrixie, traktowanym dosłownie lub w przenośni, nagrodą jest prawda.

        Emocjonalne przywiązanie do papieża nie jest najlepszym wyjściem.

        I dlatego JP2 tak szybko został kanonizowany, aby nikt nie „targał świętości”, a szczególnie nie w Polsce, bo to jednak jeden z pozostałych krajów katolikich, w miarę prawomyślny, choć leniwy z tchórzliwym klerem, jak się teraz okazuje.

        Lubię to

      4. A wracając do kwestii tłumaczenia z angielskiego, to w tej chwili o 19.42 dnia 25.05
        mamy:

        6 wejść z Irlandii
        5 z Wielkiej Brytanii
        3 z USA,
        gdzie wszyscy znają angielski lepiej od nas i polski też, bo nas czytają. I co? I nic.

        A wczoraj było:

        36 z Wielkiej Brytanii
        17 z USA
        8 z Irlandii

        Więc jakby nie liczyć, to więcej niż jedna osoba. I skąd się potem tylko te piosenki biorą? „Nie lubimy robić, lubimy się wozić?”
        No trudno, może Pan Bóg kogoś ześle.

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s