Don Pietro Leone, Kościół i Asmodeusz (5 z 5). Amoris Laetitia.


Don Leone

W ostatniej części Don Pietro Leone przedstawia swoją krytykę Amoris Laetitia dowodząc tezy, iż drogi do AL przygotowywane były już w momencie Soboru, szczególnie przez Gaudium et Spes, Teologię ciała, Familiaris consortio i późniejsze posoborowe nauczanie. Amoris Laetitia to po prostu „Radość seksu”, także homoseksualnego, gdyż dokument ten zawiera mnóstwo kodowanych homoseksualnych erotyków. O co chodzi w posoborowym Kościele? O seks! AL ten rozwój ratyfikuje i uświęca. Czy to dobre? Nie, to niszczycielskie, heretyckie i diabelskie. I tym samym diabeł ukazuje nam drogę nawrócenia. Poprzez czystość i walkę z koncupiscencją. Rzeczywiście Kościół stał się świątynią Asmodeusza, przed czym przestrzegała Matka Boska w La Salette, w szczególnie Asmodeusza homoseksualnego, gdyż to właśnie homo-lobby usancjonowało poprzez Amoris Laetitia swoje grzechy.  I co będzie? Wydaje się, że Pan Bóg „wyrżnie w ten rudy łeb”, przypuszczalnie w skali globalnej. Czy za naszego życia? Tego nie wiemy, przeczuć apokaliptycznych osobiście nie mamy, chociaż trwamy w stanie łaski i na nieoczekiwaną śmierć, która nadejść może bardzo nagle, patrz kardynał Meisner, jesteśmy przygotowani.

Czytaj dalej!

Reklamy

Don Pietro Leone, Kościół i Asmodeusz (4 z 5). Teologia ciała Jana Pawła II.


Don Leone

 

W niniejszym wpisie Don Pietro Leone rekapituluje swoją krytykę na temat Teologii ciała Jana Pawła II, którą przedstawiliśmy już w innym miejscu. Ponieważ planujemy naszą własną krytykę teologii JP2, dlatego nie poprzedzimy tego fragmentu osobnym wprowadzeniem.

 

3. ‘Teologia ciała’

Wierni, którzy brali udział w dyskursach Jana Pawła II na Anioł Pański od września 1979 do listopada 1984, mając nadzieję na katechezę albo pobożny wywód, z pewnością byli zawiedzeni. Zamiast powyższych słyszeli jak wysuwa z całą dowolnością swoje osobiste teorie na temat moralności seksualnej. Prześledzimy tu w skrócie dwa założenia personalistycznej ‚teologii ciała’, które wcześniej omówiliśmy w sposób teoretyczny, w naszej pracy.

Czytaj dalej!

Don Pietro Leone, Kościół i Asmodeusz (3 z 5). Stan łaski przed Komunią Św.


Don Leone

 

2. Grzech śmiertelny i Komunia święta

Doktryna Tradycyjna

Kościół zawsze ostrzegał wiernych przed przyjmowaniem Komunii świętej w stanie grzechu ciężkiego. W liturgii Wielkiego Czwartku i święta Bożego Ciała, Kościół w swoim Starym Rycie liturgii przedstawia nam do rozważenia fragment rozdziału 11 z 1 Listu św. Pawła do Koryntian, ostrzegający przed zaciąganiem potępienia przez przyjmowanie [niegodne] Komunii świętej. Z okazji tego ostatniego święta sam św. Tomasz z Akwinu, jego inicjator, podkreśla ten cytat w modlitwie na Communio oraz w sekwencji Lauda Sion w sposób jednoznaczny wskazuje:

Czytaj dalej!

Wprowadzenie do cyklu „Kościół i Asmodeusz” Don Pietro Leone. D. Komunia i stan łaski.


enhanced-buzz-23785-1458319648-8

Świadomość grzechu ciężkiego

Wydaje się, że kolejny paragraf artykułu Don Pietro Leone mówiący o konieczności stanu łaski przy przyjmowaniu Komunii św. nie ma zastosowania w Polsce, a przynajmniej chcielibyśmy, by tak było. Każdy katolik wie, że aby przyjąć Ciało Pańskie należy być w stanie łaski uświęcającej, czyli nie mieć świadomości grzechu ciężkiego. To znaczy, że idąc do Komunii grzeszę ciężko, jeśli wiem, że iść nie powinienem, a mimo idę.

A jeśli nie wiem, czy to był grzech śmiertelny czy nie?

To lepiej się wstrzymać i kwestię ze spowiednikiem omówić, bo komunia obowiązkowa nie jest. Gdybym nie był pewny, czy w szklance znajduje się woda czy trucizna, też bym przecież nie wypił. Przecież Komunia Św. powoduje uświęcenie jedynie tych, którzy znajdują się w stanie łaski, u wiernych w stanie grzechu ciężkiego powoduje ich potępienie (por. 1 Kor 11, 27-30). Popełnia się grzech ciężki świętokradzkiej komunii, po którym, jeśli by się w stanie tym umarło, idzie bezpośrednio do piekła. Piszący te słowa nigdy nie słyszał jednak o jakiejś „spowiedzi po” przyjęciu komunii, o której donosi Włoch Don Leone, a która jest bezsensem, gdyż:

Czytaj dalej!

Don Pietro Leone, Kościół i Asmodeusz (2 z 5). Posoborowe nauczanie na temat małżeństwa przed Franciszkiem.


II. NAJNOWSZE NAUCZANIE KOŚCIOŁA W SPRAWIE MAŁŻEŃSTWA PRZED PAPIEŻEM FRANCISZKIEM

Od początku swej historii Kościół nauczał i praktykował życie w ascezie. W rzeczywistości jest to jedna z cech, które go odróżniają od Świata i zaiste potwierdzają autentyczność jego Wiary.[i] Albowiem jak Kościół mógłby żyć i nawracać takie rzesze do życia czystego i w umartwieniu, tak odmiennym od upadłej natury, gdyby Wiara, którą głosi była fałszywa?

Do XX wieku w Kościele zwyciężał duch ascetyzmu, zanim zaczął być podważany przez ducha przeciwnego: ducha Świata, to jest upadłej natury. Ten ostatni duch wzrastał przez stulecia w rozmiarze, sile oraz przybierał znaczeniu, aż przesiąkną umysły i dusze samych duchownych. Chwiejąca się Wiara, słaba formacja doktrynalna, słabość moralna, brak odwagi, powierzchowność i sentymentalność po stronie hierarchii, z pewnością wszystkie one odegrały rolę w próbach dostosowania tego ducha do Wiary katolickiej, jakie nastąpiły. Moment jego oficjalnego wejścia do Kościoła zaznaczył Sobór Watykański

  Czytaj dalej!

Wprowadzenie do cyklu „Kościół i Asmodeusz” Don Pietro Leone. C. Erotyzacja Gaudium et Spes.


c

enhanced-buzz-23785-1458319648-8

Diabeł jest nieocenionym pomocnikiem w spełnianiu woli Bożej, bo dokładnie swoim działaniem ukazuje, co czynić należy. I tak niniejszy wpis poświęcony numerom 48 i 49 Gaudium et Spes pisany jest po raz wtóry, gdyż napisany i sformatowany zniknął dziwnie z bloga, na którym został umieszczony. Don Pietro Leone ubolewając nad erotyzacją posoborowego nauczania Kościoła słusznie przytacza właśnie końcowy dokument Soboru Gaudium et Spes, będący między innymi owocem działalności Karola Wojtyły, gdzie znajdujemy ciekawe odejście od nazewnictwa i ujęcia tradycyjnego etyki seksualnej, jak i wielką nieostrość pojęć. Z pewnością Gaudium et Spes jest prekursorem Amoris Laetitia, jeśli chodzi o zbędność, rozwlekłość, mglistość, rozmazanie pojęć, przegadanie i nie wiadomo co. Piszący te słowa czytał w roku 2012, to jest w okresie zerwania rokowań FSSPX z Watykanem, gdzieć dowcipne zdanie, że żądanie uznania wszystkich postanowień Vat. II jest nierealne, bo trudno spotkać kogoś, kto by przeczytał całe Gaudium et Spes, więc nikt tak naprawdę wszystkich postanowień Soboru nie uznaje, bo ich nie zna. Czytaj dalej!

Wprowadzenie do cyklu „Kościół i Asmodeusz” Don Pietro Leone. B. (7 z 7) Współżycie w okresie niepłodnym. Orzeczenia Kościoła (iv)


enhanced-buzz-23785-1458319648-8

Humanae Vitae

Wracając teraz do chronologicznej kolejności przytoczymy po Gaudium et Spes (1965) fragment Humanae vitae (1968) dotyczący współżycia w okresie niepłodnym:

16. […] Kościół jest zgodny z samym sobą i ze swoją nauką zarówno wtedy, gdy uznaje za dozwolone uwzględnianie przez małżonków okresów niepłodności, jak i wtedy, gdy potępia, jako zawsze zabronione, stosowanie środków bezpośrednio zapobiegających poczęciu, choćby nawet ten ostatni sposób postępowania usprawiedliwiano racjami, które mogłyby się wydawać uczciwe i poważne. W rzeczywistości między tymi dwoma sposobami postępowania zachodzi istotna różnica.

Czytaj dalej!