Opętanie, opętanie … ale czy to dziwi?


32f87ed5912fc4c8ebba1c1efc3d702b--renaissance-art-medieval-art

 

Wczoraj przeglądając internet piszący te słowa natknął się na dwa filmy potwierdzające naszą tezę o opętaniu Bergoglio. Pierwszy z nich ukazuje jakieś hipnotyzerskie właściwości antypapieża Franciszka, porównywalne chyba do pokazów hipnozy lub występów charyzmatyków wpędzających demony. Proszę zaobserwować przerażoną twarz drugiego chorego z wózku, co komentuje autor filmu. Ludzie upośledzeni umysłowo często są dużo bardziej wyczuleni na sprawy duchowe od osób normalnych, najwyraźniej źle ustawiony intelekt mniej im przeszkadza, skoro go nie mają. Człowiek w wózku wpatruje się w coś, przypuszczalnie w oczy Bergoglio i jest przerażony. Faktem jest także, że ludzie chorzy psychicznie lub upośledzeni mają bardzo dobry odbiór mowy ciała oraz trafnie odbierają aurę osoby na podstawie swoich odczuć.

 

Interesujący jest także drugi film, w którym papież recytując Ojcze nasz od 1:18 mówi, jak się zdaje, „hell”, zamiast „heaven” (można przewinąć i posłuchać) i nie jest w stanie dokończyć modlitwy lub nie chce jej dokończyć.  Proszę zwrócić uwagę na niesłychanie znudzony głos „papieża”, któremu się modlić po prostu nie chce. Niemożność modlenia się lub przekręcanie słów modlitwy, szczególnie w bluźnierczym celu, jest niestety częsty objawem opętania. Więc wydaje się, że nasza teza o opętaniu Franciszka w połączeniu z jego:

  • herezjami,
  • bluźnierstwami,
  • skatologią,
  • odmową klękania przed Najświętszym Sakramentem,
  • umiłowaniem towarzystwa ateistów i homoseksualistów,
  • destrukcją Kościoła

się zgadza.