Ogłoszenia redakcji


We własnej sprawie

Piszący te słowa informuje, że dzięki szczodrości czytelników wszystkich naszych blogów uzbierała się kwota na adwokata, któremu chciwość zajaśniała w oczach podczas ostatniego spotkania, więc może się na tej pierwszej kwocie nie skończyć. Bardzo wszystkim za szczodrość dziękuje, której się naprawdę nie spodziewał. Napływające kwoty są lokowane na specjalnym koncie, w razie niezapowiedzianych okoliczności, które mogą się zmienić, bo ubezpieczenie od dwóch tygodni milczy, co aż takim dobrym znakiem nie jest.  Zatem prosi o modlitwy także w tej intencji.

Autor tego wpisu lęka się łączenia kwestii finansowych i marketingowych ze swoim blogiem, bo obawia się, że Pan Bóg może mu światła poskąpić, a diabła jeszcze bardziej dopuścić. Jest mimo wszystko świadomy jakość zamieszczanych tutaj wpisów, które oczywiście są pracą, więc uważa, że ludzie, jak docenią, to sami na to wpadną, żeby wesprzeć, bo prosić i żebrać się niestety jeszcze wstydzi.

Jednakże znalazł w internecie bardzo pozytywny model ks. Rippergera FSSP, który wstawiając swoje polecenia godne materiały do internetu rozlicza się przy swoich konferencjach i podcastach następująco:

  1. 1 dolar usa za ściągnięcie jednej sztuki albo
  2. odmówienie dzieciątka różańca w intencji autora albo
  3. podjęcie dobrowolnego umartwienia

Zatem słuchacz, użytkownik lub czytelnik ma możliwość (1), (2) lub (3), a odpłatność duchową też odczuć można. Ponieważ wpis ten występuje na ogólnodostępnym blogu polskim, to (1) wydaje się nierealistyczne, a kwotę pozostawiamy każdemu czytelnikowi do jego własnego uznania, jednakże autor tych słów prosi także o (2) lub (3). Niestety doświadczenie z ogólnodostępnym blogiem ukazało, że 99,9% czytelników nie poczuwało się do jakiegokolwiek rewanżu, co jest po prostu grzechem przeciwko sprawiedliwości, bo jeśli z czegoś korzystam, a wiem, że autor lub właściciel oczekuje rekompensaty, to nie dając jej popełniam grzech Przeciwko Siódmemu Przykazaniu. A skoro tak czynię, to i w pozostałym moim życiu jest mnóstwo grzechu, który w ten sposób sobie uświadamiam i dlatego te apele mnie tak złoszczą. Oczywiście, nie każdy ma dużo pieniędzy, ale każdy może się pomodlić lub umartwić.

A czym jest dobrowolne umartwienie?

Np. mogę w autobusie usiąść, ale przez jeden przystanek stoję w konkretnej intencji. Mogę napić się wody od razu lub odczekać 3 minute i to ofiarować. Zatem jest to coś, co sam wybieram, a do czego dołączam intencję w konkretnej sprawie.

A czy to działa?

Piszący te słowa nie wie, bo on się co prawda umartwiał, ale informacji zwrotnej nie było, a w jego intencji się nikt nie umartwiał albo on o tym nie wie. Ale są to „środki wymienne” życia duchowego obecne w Kościele od dawna, bo przynajmniej od III wieku, gdy męczennicy pomagali pokutnikom odbyć ich pokuty. Więc w sferze duchowej to działa. I tak możemy się za siebie modlić, jak i umartwiać.

Oczywiście zalecamy rozwagę i nienaśladowanie „siostrzanej strony” akcjami typu: spanie na deskach, leżenie krzyżem na posadzce, modlenie się z rozkrzyżowanymi rękami etc. Bo są to sprawy widowiskowe, trudne na dłuższą metę do wytrzymania, pod które może się podszyć zły duch. Wybierajmy rzeczy realne, małe, niezauważalne przez otoczenie.

Codzienne modlitwy Rituale z Biburga

Piszący te słowa stwierdził, że powinien być bardziej szczodry i oprócz ogólnej modlitwy za wszystkich czytelników blogów, którą dołącza do swojej modlitwy brewiarzowej, będzie modlił się także modlitwami z Rituale z Biburga za każdego, kto przyśle mu jakiś datek, na adwokata lub nie. Czuje on, że to modlitwy są bardzo skuteczne, że wysyła swoim dobrodziejom jakąś łaskę, która tamci odbierają pozytywnie, o ile znajdują się w stanie łaski, więc będzie to kontynuował. Dlatego prosimy osoby przelewające nam z ewentualnym kont firmowych o podanie swojego imienia, które będzie wymienione w modlitwie.

 

Przy obecnej apostazji w Kościele należy utrzymywać przy życiu fizycznym i duchowym tym, którym się jeszcze chce i być może Opatrzność Boża dlatego zrządziła niespodziewane bezrobocie piszącego te słowa, by mógł on więcej czasu poświęcać na blog.

 

 

Reklamy

Rozliczenia modlitewno-adwokackie


Add. 28162

Wczoraj 6.11.2017 odmówione zostały modlitwy z Rituale z Biburga za następujących darczyńców:

P. P. S.

Cz. S.

T. J.

M.K.

D. K.

M.W.

Bardzo dziękuję za wielką szczodrość, zrozumienie i pamięć. To bardzo uspokajające mieć w tak ciężkiej sytuacji także finansowe wsparcie. Bóg zapłać! Rzeczywiście stwierdzam, że przy odmawianiu tych modlitw powstaje jakaś więź z darczyńcą i dokonuje się jakiś przepływ łaski. Może odczuwalny? Jeszcze raz rdziąkuję.

 

Wkrótce ponowne przyłączenie całego bloga


God and Moses

Czytając dzieje wyjścia z Egiptu zauważyć można, że co jakiś czas Izraelitów miał dość Pan Bóg, a co jakiś czas Mojżesz.

I jeszcze powiedział Pan do Mojżesza: «Widzę, że lud ten jest ludem o twardym karku. Zostaw Mnie przeto w spokoju, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem». Mojżesz jednak zaczął usilnie błagać Pana, Boga swego, i mówić: «Dlaczego, Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką mocą i silną ręką? (Wj 32,9-11)

Piszący te słowa ma też dość bezczelności swoich polskich czytelników, która wyraża się w komentarzach, których nie zacytujemy, by się nie denerwować. Tenor jest:

Czytaj dalej!

Możliwość komentowania została odłączona


gennario

Ze względu na konieczność wychowywania ludzi oraz na przenoszenie aktywności na blog dla abonentów możliwość komentowania artykułów została tymczasowo odłączona. Po komentarzach czytelniczki piszącej pod nickiem Eva zastanawiamy się, czy jest dla kogo pisać, bo jej reakcje są tak typowe, że aż nudne. Wszystkich czytelnikom polecamy następującą lekturę oraz przypominamy, że ten blog ma być pomocą w zbawieniu, także autora tego wpisu, które ma już dość użerania się z bezczelnymi ludźmi. I tak każda nacja ma takie blogi i taki poziom teologiczny, na który zasługuje. Dziękujemy, pani Evo!